Posty

Samiec Alfa w McDonaldzie

Podczas zamawiania hamburgera w McDonald's zauważyłem, ze dziewczyna która mnie obsługuje ma katar. Przedtem (zanim postanowiłem zostać samcem alfa), w ogóle bym się tym nie przejął, ale skoro chciałem być wodzem stada, musiałem coś zrobić. Zdałem się w 100% na swój instynkt i zacząłem działać. Bez zastanowienia chwyciłem ja za włosy przeciągnąłem przez ladę. Kiedy miałem już jej twarz blisko swojej, szybkim ruchem przywarłem ustami do jednego z jej nozdrzy i mocno wciągnąłem powietrze. Wyssałem całego jej gluta za jednym zamachem, trwało to najwyżej kilka sekund. Przełknąłem jak najszybciej, żeby nie czuć smaku. dopiero po chwili zauważyłem, jakie wrażenie mój bohaterski czyn wywarł na otoczeniu. Wszystkie oczy skierowane były na mnie, a w całym Macu jedynym słyszalnym dźwiękiem były skwierczące w oleju frytki. Wypuściłem z uchwytu dziewczynę, wyprostowałem się i zacząłem mierzyć wzrokiem wszystkich samców w lokalu. Żaden nie był w stanie wytrzymać mojego spojrzenia dłużej niż 1 s...

Dziura w ścianie

>lvl 9 >Dawid >idę sobie radośnie do podbazy >to jeszcze ten czas, w którym lubi się chodzić do szkoły >na początku lekcja Religii, potem przerwa - czas zabaw >wszystko supi, gramy sobie w berka >myślałem już, że to będzie taki piękny dzień >gdy Golem przyszedł do szkoły... >Golem był dwa lata starszy, i ciągle się nade mną znęcał >nauczyciele nic mu nie robili, bo jego ojciec wpłacał im jakieś dotacje na kiju >właśnie biegłem od ściany do ściany, aby uciec przed berkiem >wtedy Golem znikąd podstawił mi nogę i przewróciłem się na twarz >straciłem wtedy chyba trzy zęby mleczne >przechodząc rzucił tylko ze śmiechem "Uważaj jak biegasz młody!" >moje oczy zalały się łzami a koledzy zaczęli śmieszk...

Dziewczyna Prostytutka

Zawsze byłem dumny z tego, że moja dziewczyna pracuje w burdelu. Fakt, że była tak pożądana uświadamiał mi jakie mam szczęście. Ludzie płacili za to żeby jej dotknąć, ja miałem to za darmo - czułem się jakbym wygrał w Lotto. Żyliśmy jak normalna, szczę śliwa para. Wstawałem rano, Laura witała mnie pysznym śniadaniem do łóżka, idealnymi kanapkami i kubkiem herbaty. Kochałem to. Jednak nigdy nie byliśmy zbyt bogaci. Zarabiałem przyzwoite sumy, jednak ona przynosiła raczej mało. Mawiała, że to z powodu wielu wydatków, na nowe ciuszki, leki. Nie wnikałem nigdy w temat, cieszyłem się że pracuje w swoim zawodzie. Zauważyłem kiedyś widoczne rozcięcia na jej dłoniach, zdziwiło mnie to. Skąd coś takiego? Powinna przecież mieć dłonie gładkie i delikatne, w końcu nie pracuje z ostrymi przedmiotami.  Nasza rocznica zbliżała się wielkimi krokami, postanowiłem kupić jej jakiś ładny prezent. Wziąłem dzień wolnego i udałem się do popularnego centrum handlowego niedaleko naszego domu. Parkując, zau...

Pasta o Glazurniku

zarabiaj 8k na ukladaniu plytek -nie zaloz wlasnej firmy i nie zatrudnij kolejnych do ukladania plytek, bo kazdy glazurnik juz ma wlasna firme i zarabia 8k -populacja glazurnikow zwieksza sie -jest coraz wiecej glazurnikow, a kazdy ma wlasna firme -zarobki spadaja  -jestes glazurnikiem, twoj sasiad to glazurnik, twoj  listonosz to glazurnik, twoj mechanik to glazurnik, twoj lekarz to glazurnik, -bułki w sklepie piecze ci glazurnik,są przez to bardzo rowno ulozone, ale twarde jak skurwysyn i trzeba je moczyc w wodzie -wlosy obcina ci glazurnik przecinarką do płytek, przez co wygladasz chujowo -na ulicach w calym miescie zamiast asfaltu i polbruku wszedzie glazura i terakota -bloki sa budowane z glazury, bo przeciez kierownik budowi i architekt to glazurnicy -ostatecznie premierem zostaje glazurnik -powoluje do zycia glazurową republikę równej glazury -jedyny przedmiot w szkole to glazurnictwo -dzieci są uczone tylko rodzajów glazury i sposobu ukladania jej -juz 6 latek napierda...

Kanjpa

W knajpie ostatnio rozmawiam z jedną taką 3/10, bo do lepszych to się trochę cykam podejść. No i sobie tak z nią gadam i trochę znudzony, a trochę zniechęcony… w sumie to słucham, bo ta gada jak najęta, a ja sobie patrzę po knajpie bo mała jest, to wszystko przez nią widzę. No i mi wpadła w oko taka naprawdę niezła taka 7/10, no już po prostu maks jak na moje możliwości to by było 5/10, no ale po prostu boska zgrabna gazela i ładna z twarzy też tak dość dość. No ale nie zagadam, bo kurwa boję się zagadać do dobrej dupki 6/10 i wzwyż to już nie moja liga. Nie żebym jakiś szczególnie brzydki był, no ale po prostu nie mam śmiałości wyjść z tego przegrywu, bo zawsze coś spalę, tak się denerwuję jak chcę zagadać do dobrej dupki, że zawsze ...

Hot-dog sebixa

>bądź mno >anon, lvl 20 >stoisz sobie w kolejce w żabce >przed Tobą ze trzy osoby >jedna z nich wyróżnia się z tłumu >sebix >pewnie jest niewiele starszy od Ciebie, ale z ryja wygląda jakby odnaleźli go zamarzniętego w lodzie i pamiętał czasy kamienia łupanego >umysłowy taboret >jąka się, sepleni, telepie nim w miejscu jakby kurwa miał, padaczki dostać >poposzę ćwarteczke i tego eeeee >wskazuje brudnym, jakby grzebał w dupie, paluchem na reklamę przedstawiającą hot doga >to to to! tego to popsze! >hot doga? >no ta! to to dawej >dużego? >tak tak! >Jadzia nabiła wszystko na kasę i wzięła się za grzanie parówy >sebix bierze do rąk paragon >pełne skupienie >analizuje cyferki >żyłka pulsuje jakby miała wypierdolić na orbit...

Pasta o fanatyku wędkarstwa

"Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze. Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie do...

Ankieta

>bądź mno >lvl 16 >jakieś podwieki z podstawówki robią ankiete na polski czy chuj wie co >temat: autorytety >dostajesz kartkę >pytanie "Kto jest dla ciebie autorytetem?" >wpadasz na genialny pomysł >widzisz że podwieki mają jeszcze jakieś 30 kopii karteczek z ankietą >mówisz im że hehe weźmiesz i rozdasz innej klasie za nich >uzupełniasz wszystkie pod pytaniem o to kto jest twoim autorytetem pisząc "adolf hitler" >15 minut i gotowe >idziesz oddać podwiekom ich ankiety < duży anonie dzienki za pomoc jednak nie wszyscy starsi to skurwysyny zamykające nas w kiblach na przerwach <hehe pewnie małe skurwysyny a teraz spierdalać > jakieś 2 tygodnie później >zapomniałeś już o całej sprawie > wchodzisz do szkoły >patrzysz a tu na przeciwko twojej klasy gazetka >"Nasze autorytety"...

Transformacja żony w photoshopie

>Pracuj w studiu graficznym >Miej skilla fotoszopowego na poziomie ponad 9000 i ciągle wzrasta >Kolega z pracy który siedzi obok jest głupią parówą >Długo by mówić, taki typ człowieka co najpierw z tobą śmieszkuje a potem donosi do korpodowódców >Taki co wyżłopie całą kawę i nie zrobi nowej >Szkoda strzępić ryja >Zdecyduj się użyć fotoszopowego skilla dla zła w dobrej sprawie >Na jego biurku stoi zdjęcie z nim i jego żoną na jakiejś plaży >Pewnego dnia jak skończył pracę weź zdjęcie i zrób skana w ultra jakości >Zrób serię kopii >Na każdej kolejnej jego żona ma niezauważalnie zmienioną twarz aż na ostatnim zamienia się w Andrzeja Dudę >Wydrukuj je i wymieniaj mu zdjęcie na biurku co jakiś czas >Obecnie jego żona jest już w 30% Andrzejem >Nadal nie zauważył >Ciekawe czy uda mi się dokończyć transformację zanim ogarnie >Życzcie mi szczęścia

xD zamiast Xd

Serio, mało rzeczy mnie triggeruje tak jak to chore „Xd”. Kombinacji x i d można używać na wiele wspaniałych sposobów. Coś cię śmieszy? Stawiasz „xD”. Coś się bardzo śmieszy? Śmiało: „XD”! Coś doprowadza Cię do płaczu ze śmiechu? „XDDD” i załatwione. U śmiechniesz się pod nosem? „xd”. Po kłopocie. A co ma do tego ten bękart klawiaturowej ewolucji, potwór i zakała ludzkiej estetyki - „Xd”? Co to w ogóle ma wyrażać? Martwego człowieka z wywalonym jęzorem? Powiem Ci, co to znaczy. To znaczy, że masz w telefonie włączone zaczynanie zdań dużą literą, ale szkoda Ci klikać capsa na jedno „d” później. Korona z głowy spadnie? Nie sondze. „Xd” to symptom tego, że masz mnie, jako rozmówcę, gdzieś, bo Ci się nawet kliknąć nie chce, żeby mi wysłać poprawny emotikon. Szanujesz mnie? Używaj „xd”, „xD”, „XD”, do wyboru. Nie szanujesz mnie? Okaż to. Wystarczy, że wstawisz to zjebane „Xd” w choć jednej wiadomości. Nie pozdrawiam